Na tej stronie są opisane przezlekarzy i klubowiczów , świadectwa jak skutecznie działają naturalne produkty zdrowotne Firmy Cali Vita International  i ich niewiarygodny wpływ na choroby cywilizacyjne.

 


Dzięki wybitnym naukowcom i lekarzom, wyciąg z Noni zawojował całą Amerykę, a w chwili obecnej zdobywa Europę.

Wobec nie dość skutecznej tradycyjnej farmakologii, również wielu sceptyków spróbowało terapii sokiem z Noni. Stwierdzili oni potem w swoich artykułach i książkach, iż Noni "rzeczywiście potrafi zdziałać cuda".

 


 

Kolejne .... Lekarskie doświadczenia z Polinesian NONI ...

Pragnę podzielić się z Państwem jednym z moich doświadczeń z zastosowania soku z Noni. Chorym był lekarz z zaawansowaną chorobą nowotworową jelita grubego – guz wielkości głowy noworodka z przerzutami do wątroby i płuc, po leczeniu operacyjnym, a także chemioterapii. Kolejne cykle chemioterapii nie zatrzymały rozwoju choroby nowotworowej. Oprócz udokumentowanych wyników badań USG, tomografii komputerowej ( CT ) – wzrastała ilość przerzutów do wątroby i płuc, z dnia na dzień pogarszał się stan ogólny pacjenta. Organizm wycieńczała hektyczna gorączka ( skala temp. Od 35 do 40 stop.C ).

Po konsultacji w grudniu 2002 r., obok dotychczas stosowanej przez onkologów chemioterapii, zalecono Polinesian Noni w dawce 3 x 30 ml, Super Coenzym Q 10 Plus: 100 mg / dobę., C-1000: 1x1 tab., Mega Protec 4 Life: 1x1 tab., AC – Zymes: 3x 2 kaps., oraz dietę zgodną z grupą krwi.

Po włączeniu soku z Noni, zaobserwowano lepszą tolerancję chemioterapii: ustąpiły wymioty, nudności, powrócił normalny apetyt, zaczęły odrastać włosy. Po 2 tygodniach, na zewnątrz jamy brzusznej samoistnie wydostała się ogromna ilość ropy ( ok. 3 litry ) – pacjent obudził się rano w „jeziorze” ropy.

Od tego momentu ustąpiła gorączka, a stan ogólny pacjenta zaczął się wyraźnie poprawiać. Kolejne badania CT i USG w marcu 2003 roku wykazały ustąpienie ognisk przerzutowych wątroby i płuc do całkowitej remisji.

Obecnie stan zdrowia Pana Doktora jest zadawalający, powrócił do normalnej masy ciała, ma prawidłowe wartości morfologii krwi.

Planuje powrót do pracy zawodowej i ma zamiar zainteresować się preparatami naturalnymi Cali Vita - California Fitness. Wyznał w rozmowie ze mną, że do czasu swoich doświadczeń z Polinesian NONI, był sceptyczny i uznawał wyłącznie skuteczność preparatów farmakologicznych.

( dr n. med. Danuta Broniarczyk Pawłowska. )

Naukowe wytłumaczenie działania NONI >>>

 


Z mojej praktyki lekarskiej

1W mojej praktyce lekarskiej zawsze nurtowała mnie myśl, żeby ograniczyć ilość stosowanych u pacjentów antybiotyków. Od czasu, kiedy zaczęłam polecać suplementy CVI w celach profilaktycznych, zauważyłam, że zdecydowanie zmniejszyła się ilość wypisywanych przeze mnie recept na antybiotyki.
Chciałabym podzielić się z Państwem moimi doświadczeniami, jakie uzyskałam stosując w ostatnim czasie płynny produkt o nazwie ZenThonic. Wykazuje on bardzo silne działanie antyoksydacyjne, które w połączeniu z innymi produktami przynosi wiele korzyści.

- Młoda 32-letnia kobieta straciła 80% uzębienia. Ból i stany zapalne uniemożliwiały jej spożywanie pokarmów, miała anemię. Marzyła o odzyskaniu uśmiechu i pójściu do pracy, ale nie było mowy o protezie bez dotyku. Zaleciłam 6 łyżek preparatu ZenThonic między posiłkami, Super CoQ10 Plus 2 razy dziennie 2 kapsułki po posiłku. Po tygodniu kuracji zmniejszył się ból i stan zapalny, można było przystąpić do zaplanowanej pracy. Po miesiącu pacjentka z "nowym" uśmiechem podpisała umowę o pracę.

- Innym przykładem jest Pan w wieku 54 lat, który mimo sanacji jamy ustnej, cierpiał na przykry zapach z ust i stale nawracające opryszczki. Nie pomagały płyny do płukania jamy ustnej, częste mycie zębów i guma do żucia. Zastosowałam ZenThonic w dawce 6 łyżek między posiłkami i Chelated Zinc 2 razy dziennie do ssania po jednej tabletce, AC-Zymes 2 razy dziennie po dwie kapsułki rano i wieczorem na czczo. Problem ustał po miesiącu kuracji. Zaleciłam kontynuowanie stosowania produktu AC-Zymes do 6 miesięcy.

- Następnym przykładem jest 6-letni chłopczyk. We wczesnym dzieciństwie bardzo chorował i często stosowano antybiotyki. Matka skarżyła się, że już od roku nie śpi i zwolniła się z pracy. Dziecko dusiło się w nocy i musiała podawać sterydy w aerozolu w celu przerwania napadu astmy. Do tego dochodziły częste bóle zębów. Analiza żywej kropli krwi wykazała grzybicę. Zastosowano kurację przeciwgrzybiczną: AC-Zymes 2 razy dziennie po 3 kapsułki, ZenThonic cztery łyżki na czczo, Garlic Caps with Extra Parsley 2 razy dziennie po 1 kapsułce, ParaProteX w dawce narastającej, według ulotki. Dziecko po dwóch tygodniach kuracji przespało całą noc, bez konieczności stosowania sterydu w aerozolu. Na kolejnych wizytach wyleczyliśmy zęby. Ból i napady duszności pojawiały się coraz rzadziej. Matka wróciła do pracy i ich życie pomału wróciło do normy. Takie przykłady mogłabym jeszcze mnożyć.
Dzięki współpracy z CaliVita® International, na licznych wykładach i kursach zdobyłam wiedzę z dziedziny profilaktyki zdrowia

Od 6 lat w mojej pracy bazuję na zaletach produktów Cali Vita  nawet nie zauważyłam, kiedy idea profilaktyki stała się tak dużym przedsięwzięciem, że uzyskałam tytuł Menedżera Trzypalmowego.

Pozdrawiam,
Lek. Teresa Zwierzyńska

 


 

Sok z Noni – napój wszechczasów / niektórzy mówią, że to dar od Boga

… „My również pragniemy zapewnić, iż "skierowanie do św. Piotra", jakie otrzymali niektórzy nasi Konsumenci od onkologa (opieka paliatywna), okazało się zupełnie chybione po zastosowaniu Noni. Mowa o niezwykłym działaniu soku Polinesian Noni - nieporównywalnym z niczym znanym nam wcześniej, co stworzyła natura i co do chwili obecnej wymyślił człowiek w najnowocześniejszych laboratoriach farmaceutycznych.

Rok temu zadzwonił do nas z daleka młody człowiek i zrozpaczonym głosem zapytał o możliwość ratunku dla swojej matki, której onkolodzy zawyrokowali tylko trzy tygodnie życia. Nie robiąc Marcinowi żadnych wielkich nadziei, namówiliśmy go do zakupu dla mamy Polinesian NONI i kilku innych preparatów Cali Vita®. Zaproponowaliśmy dawkowanie i z niepokojem czekaliśmy na pozytywny efekt.

Po miesiącu Marcin zamówił kolejną partię preparatów, co oznaczało, że jego mama nadal żyła i onkolodzy pomylili się co do trzech tygodni jej życia.

W rozmowie z Marcinem okazało się, że mama czuje się znakomicie. Prosiliśmy o utrzymanie stosowanych dawek i częste kontrole u onkologa w celu potwierdzenia zmniejszania się guzów nowotworowych. W chwili, kiedy czytacie Państwo ten artykuł, pani Bronisława (60 lat), która psychicznie rozstała się już rok temu ze swoimi bliskimi oraz ukochanymi kwiatami w ogrodzie, w dalszym ciągu pielęgnuje swój ogród i wbrew medycynie klasycznej, a za sprawą soku z Noni, wróciła z odrzuconym przez św. Piotra "skierowaniem".

Cały przebieg choroby nowotworowej (pierwotny guz piersi dał przerzuty do rdzenia kręgowego, macicy, jajników i przydatków) oraz udokumentowany badaniami lekarskimi proces jej cofania się, posiadamy w swojej dokumentacji .

Trudno o tym pisać, a jeszcze trudniej uwierzyć w to, co nasi konsumenci nam opowiadają. Cieszymy się, że za naszego życia pojawił się Polinesian NONI - produkt wszechczasów”.

Renata i Piotr Zarzyccy

1

 


Kocham cię życie...

Przez całe życie na słowo nowotwór reagowałam paraliżującym przerażeniem. Myślałam, że to wyrok bez odwołania i ułaskawienia. Jadąc tramwajem nr 15 przez ulicy Filtrowej w Warszawie pragnęłam, by jego trasa była wytyczona jak najdalszym łukiem od ul. Wawelskiej. Zaraz wyjaśnię dlaczego...

Żyjąc w tym przekonaniu, pod koniec 2003 roku odkryłam w piersi obecność guza. Choć przerażenie prawie zatrzymało mi pracę serca, natychmiast zmobilizowałam się do walki. I właśnie na tejże ul. Wawelskiej, 10 grudnia 2003 r. nadano mi tytuł Amazonki. W tej trudnej dla mnie sytuacji, przyjaciółki i mieszkająca za granicą rodzina okazywały mi bardzo serdeczną opiekę oraz wsparcie psychiczne. Sama też starałam się myśleć pozytywnie i wierzyłam, że kiedyś uda mi się pokonać chorobę. Z wielką determinacją rozpoczęłam ćwiczenia rehabilitacyjne i przestrzegałam wszystkich zaleceń.
W okresie rekonwalescencji, dzięki przyjaciółce poznałam dr Małgorzatę Miktus, która starannym i właściwym doborem suplementów CaliVita, w tym soku z Noni , sprawiła, że moje zdrowie zaczęło poprawiać się w bardzo szybkim tempie. Byłam w stanie np. sama zrobić gruntowane sprzątanie po wymianie instalacji sanitarnej w moim mieszkaniu, co wczesnej było nawet nie do pomyślenia!
Wierzę, że dzięki suplementacji preparatami CVI, a zwłaszcza Polinesian NONI, mam prawidłowe wyniki badań laboratoryjnych, samopoczucie mi dopisuje, jestem pogodna i pełna optymizmu. Prowadzę bardzo aktywny tryb życia, choć mam dopiero 80 lat, poświęcam dużo czasu na swoje zainteresowania, mam bardzo dobry wpływ na otoczenie.
Wiele zawdzięczam swojemu pozytywnemu myśleniu i wierze, że pokonam istniejące we krwi markery, lecz mam również świadomość, że dużo, dużo więcej zawdzięczam opiece, serdeczności i życzliwości otaczających mnie osób i tą droga składam im gorące podziękowania.

Kocham Cię życie i smakujesz mi takie, jakie jesteś !

Aleksandra G. z Warszawy


Gdy lekarz nie daje nadziei...

Jestem bardzo zadowolona z produktów Cali Vita. Przywróciły mi zdrowie i optymizm - już nie boję się raka i wierzę, że długie życie zależy od nas.

1Pod koniec ciąży powiększyła mi się tarczyca, na której wyczułam guz wielkości małego jaja. Po porodzie zaczęłam robić badania i diagnoza zawsze była ta sama: komórek rakowych nie ma, ale guz należy usunąć, bo może powstać rak. Bardzo bałam się operacji. W dzisiejszych czasach każdy z nas boi się raka, a jeżeli lekarz nie daje nadziei, to pacjentowi pozostaje ciągły strach. Połykałam różne pigułki. Poprawy nie było, a ja czułam się nawet gorzej, więc w końcu je odstawiłam.

Przez rok czułam się dość dobrze, starałam się o tym nie myśleć. Niestety, wyczułam niewielki, bolesny guzek, tym razem pod pachą. I znowu diagnoza: wyciąć lub co miesiąc badania. Byłam załamana, że moje małe dzieci nie poradzą sobie beze mnie.

Po roku zetknęłam się z Cali Vita International. Świetne dodatki żywieniowe. Nie bardzo w to wierzyłam. Usłyszałam jedno zdanie, które zapamiętałam - nie ma chorób nieuleczalnych, sami pracujemy na nie latami. Długo o tym myślałam. Jeżeli ktoś to mówi z przekonaniem, to musi być prawda.

Od razu wzięłam się za siebie. Chciałam zażyć prawie wszystko na raz, bo oprócz guzków ciągle byłam senna, łatwo się przeziębiałam, bolały mnie stawy, krzyż i dokuczały mi ciągłe wypryski na skórze. Zaczęłam od Full Spectrum , Garlic Caps with Extra Parsley, Stress Management B-complex, Triple Potency Lecithin, Strong Bones i oczywiście AC Zymes.Zażywałam również enzymy trawienne i duże dawki witaminy C. Zmieniłam dietę na warzywno-owocową z dodatkiem mięs.

Po 2 tygodniach poczułam się lepiej, przestałam być senna, pryszcze zaczęły powoli znikać. Pewnego dnia zauważyłam, że guzek na wolu przestał być widoczny. W czasie badania okazało się, że płaty tarczycy wróciły do stanu normalnego, a guz zmniejszył się o więcej niż połowę. Lekarze nie chcieli w to uwierzyć, a ja byłam szczęśliwa.

W tej chwili, czyli po roku od rozpoczęcia zażywania suplementów w dużych dawkach, nie wyczuwam go wcale, nie mam również guzka pod pachą, nie boli mnie i nie ma zgrubienia. Nie wierzę w żadne guzy przeradzające się w raka. Optymizm i wiara, że wszystko da się cofnąć, pozwalają mi być szczęśliwą.

Nie ma większego szczęścia nad zdrowie.

Moje dzieci uodporniły się w dużym stopniu. Ból gardła trwa chwilę - tutaj cud robi mleczko pszczele (płukanie gardła). Od ponad roku nie korzystam z porad lekarza rodzinnego, nie trujemy się antybiotykami. Nasi znajomi, którzy zdrowie cenią ponad wszystko, również korzystają z produktów Cali Vita International.

Barbara Kamińska

 


Naprawdę warto być kobietą ...

1Kiedy trzy lata temu zauważyłam u siebie "huśtawkę nastrojów", wiedziałam, że zbliża się TO ...! Postanowiłam sobie pomóc! Już wcześniej, przy różnych okazjach, spotykałam się z preparatami CVI, ale nie ukrywam - podchodziłam do nich dość sceptycznie. Zaopatrzyłam się przede wszystkim w Menopausal Formula, Pro Selenium, Super Coenzyme Q10 Plus.
Uzbrojona w cierpliwość i pełna nadziei czekałam, wiedziałam bowiem, że rezultaty nie przyjdą z dnia na dzień. Menopausal Formula to preparat o wyjątkowym składzie, który zaspokaja wszystkie potrzeby organizmu kobiety. Są tam m.in. witaminy z grupy A, B, C, D, E, wzbogacone składnikami mineralnymi (prawie cała tablica Mendelejewa), a także roślinami leczniczymi, takimi jak: żeń-szeń czy korzeń lukrecji.
Bogactwo tego produktu w krótkim czasie wyeliminowało moje dotychczasowe kłopoty, a selen okazał się niezwykle skuteczny w łagodzeniu tzw. "uderzeń gorąca". Z kolei Super Coenzyme Q10 Plus uspokoił "dygotanie serca". Teraz czuję się fantastycznie! I nawet jesienna szaruga nie jest w stanie popsuć mojego dobrego nastroju. Menopauza nie jest chorobą, więc nie zawsze potrzebne są silne farmaceutyki. Jej nieprzyjemne objawy można łagodzić stosując suplementy CaliVity, takie właśnie jak Menopausal Formula.
A korzyści to nie tylko dobry nastrój, witalność, ale także... zatrzymanie procesu starzenia. To dobra cera, gęste włosy, wspaniała sylwetka i przyjazna postawa wobec ludzi.
Naprawdę warto zażywać Menopausal Formula!

Jadwiga B. z Zielonej Góry

 


Niezapomniane przeżycie...

Odkąd pamiętam, całe życie walczyłem z alergią. Będąc dzieckiem z zazdrością patrzyłem na kolegów, którzy cieszyli się urokami dzieciństwa.
Dla mnie był to okres licznych pobytów w szpitalu, ogromnej liczby leków i wiecznych zakazów.
Z czasem trochę "wyrosłem" z alergii, ale w okresie pylenia się traw nie dawała mi o sobie zapomnieć.
Początek czerwca to wieczny katar i łzawienie oczu. Miałem dosyć takiego życia. Zacząłem szukać naturalnych sposobów pozbycia się tej "wiernej towarzyszki" mojego życia. Zacząłem unikać pokarmów niezgodnych z moją grupą krwi, na wiosnę przeprowadziłem kurację oczyszczającą przy pomocy Ocean 21, AC-Zymes i Triple Potency Lecithin.
Choć poczułem się znacznie lepiej, wiedziałem, że to nie koniec moich problemów ze zdrowiem. Gdy zaczęły pylić trawy, znów poczułem delikatne drapanie w gardle, swędzenie oczu. Na szczęście miałem przy sobie Super CoQ10 Plus oraz C-1000. Dawki uderzeniowe tych preparatów sprawiły, że po raz pierwszy od wielu lat poczułem zapach czerwcowej przyrody. Czułem się tak, jakbym dopiero się narodził. To było niezapomniane przeżycie. Postanowiłem tego nie zmarnować. Ponieważ nie lubię łykać zbyt wielu tabletek, zamieniłem Super CoQ10 Plus i C-1000 na Mega Protect 4 Life.
Wprawdzie są tam mniejsze dawki tych substancji odżywczych, ale w zupełnie doborowym towarzystwie. Tak liczna grupa antyoksydantów w połączeniu z miłorzębem japońskim i czarną borówką to dla mnie prawdziwe błogosławieństwo.

Jacek z Warszawy

 

Zrozumiałam swój błąd!

1Jestem młodą osobą, którą do niedawna nie interesował zdrowy styl życia. Często jadłam byle co, byle gdzie i o byle jakiej porze. Żyłam bardzo aktywnie, dużo paliłam i... czułam się wyśmienicie! Niestety, do czasu kontuzji.
Moje zimowe wyczyny na nartach skończyły się urazem kolana, co na długo unieruchomiło mnie w łóżku. Z nudów paliłam jeszcze więcej, jadłam bez opamiętania i czułam, że z dnia na dzień tracę swoją wrodzoną witalność.
Ledwo wyleczyłam kolano, "złapałam" wirusa. Nie mogłam jednak pozwolić sobie na kolejne kilka dni wolnego - musiałam przecież nadrobić i tak spore już zaległości. Chodziłam więc z gorączką na zajęcia, aż w końcu "dorobiłam się" zapalenia płuc. Od tego czasu infekcje "wracały jak bumerang", a ja zmieniałam antybiotyki jak rękawiczki.
W końcu moja mama wzięła sprawy w swoje ręce. Pilnowała, abym codziennie zażywała Noni (przez pierwszy miesiąc aż 3 razy po 30 ml), AC-Zymes w dawce 3 razy po 2 kapsułki oraz C-1000, którą po tygodniu zamieniła na C Plus.
Z dnia na dzień czułam się coraz lepiej, jakby ktoś doładowywał moje życiowe akumulatory. Dopiero wtedy zrozumiałam swój błąd. Zaczęłam interesować się zdrowiem, dużo czytałam na ten temat, znalazłam nawet czas, by pójść z mamą na wykład z lekarzem. Rzuciłam też palenie, co wcale nie okazało się tak trudne, jak myślałam. Staram się zdrowo odżywiać, choć wiem, że to nie zawsze wystarczy. Łykam więc codziennie Vital B i chociaż już nie palę - Smokerade. Wspaniale wpływa na moje oskrzela, zniszczone krótkim, ale dość intensywnym paleniem.
Przede mną sesja egzaminacyjna, więc w moim "suplementowym menu" nie zapominam o Triple Potency Lecithin i Stress Management B Complex.

Ania z Łodzi


Wreszcie czuję, że żyję!

1Od kilku miesięcy codziennie rano z wielkim trudem podnosiłam się z łóżka - nawet wtedy, gdy powinnam być wyspana. Czasami musiałam znowu się położyć z powodu zawrotów głowy, mroczków przed oczami i szumów w uszach. Podobne chwile słabości zdarzały mi się w ciągu dnia, zwłaszcza gdy gwałtownie zmieniałam pozycję ciała. Stale było mi zimno, gdy inni tryskali energią, ja nie byłam zdolna do jakiegokolwiek wysiłku. Zaniepokojona, wybrałam się do lekarza, który stwierdził tylko niskie wartości ciśnienia krwi i zalecił większą dawkę ruchu.
Łatwo powiedzieć, ale wtedy każdy wysiłek wydawał mi się zadaniem ponad siły. Z moimi problemami podzieliłam się z koleżanką. Stwierdziła, że potrzebuję miłorzębu japońskiego, który poprawi krążenie krwi w organizmie i złagodzi moje dolegliwości. By szybciej odzyskać witalność Protect 4 Life miałam przyjmować razem z koenzymem Q10. Ze względu na moje niskie ciśnienie zaczęłam od najmniejszej dawki CoQ10 - 2,5 mg, jaka znajduje się w Smokerade.
Pierwszą zmianą, jaką zauważyłam, była poprawa koncentracji. Mogłam się wreszcie skupić i szybko wykonać swoją pracę. Z czasem poczułam też przypływ energii, coraz rzadziej pojawiały się zawroty głowy i szum w uszach.
Mając lepsze samopoczucie i większą witalność, odważyłam się zapisać na aerobik. Wreszcie poczułam, że żyję! Żadnych problemów z porannym wstawaniem, za to dużo energii i chęci, by korzystać z uroków życia.

Kasia z Warszawy

 


ZASŁUŻONY ODPOCZYNEK

Na pewno każdy z nas chociaż raz w życiu znalazł się w sytuacji, kiedy nie mógł sobie pozwolić na zasłużo-ny odpoczynek. Jest to szczególnie trudne dla osób, które muszą pracować w systemie zmianowym.

Jestem pielęgniarką i przez wiele lat pracowałam w szpitalu w przysłowiowy "piątek, świątek i niedzielę". Byłam ciągle zmęczona i śpiąca, a na dodatek cierpiałam z powodu bardzo niskich wartości ciśnienia krwi.

Gdy przychodziłam z nocnej zmiany do domu, zmęczenie nie pozwalało mi usnąć w ciągu dnia, a kolejnej nocy podczas dyżuru tylko siłą woli zmuszałam się do pracy. Nie pomagały litry wypijanej kawy. Wtedy postanowiłam wypróbować żeń-szeń koreański, znany z silnych właściwości energetyzujących i podnoszących wytrzymałość.

Po tygodniu poczułam, że coś się zmienia: na nocnych dyżurach nie musiałam już walczyć z wszechogarniającym zmęczeniem, praca stała się mniej stresująca, a ja poczułam znaczny przypływ energii.

Również po pracy miałam więcej siły do codziennych zajęć domowych.Z czasem zniknęły też nieprzyjemne objawy spowodowane zbyt niskim ciśnieniem krwi (bóle i zawroty głowy, ciągłe uczucie zimna, nawet podczas ciepłych dni, niechęć do wszelkiego wysiłku fizycznego).

PANAX GINSENG towarzyszy mi już od lat. Stosuję go w okresach przesileń pór roku oraz gdy jestem zmuszona do całonocnej intensywnej pracy. Polecam go wszystkim moim znajomym, którzy prowadzą nieuregulowany, pełen stresów tryb życia oraz synowi - "świeżo upieczonemu studentowi", który musi podołać męczącym i trudnym egzaminom.

Od czasu, gdy stosuję Panax Ginseng, rozstałam się również z kawą, która nie była dla mnie przysmakiem, a jedynie sposobem na przetrwanie trudnych chwil.

Krystyna K. z Tarnowa

 


PO LAMBLIACH NIE MA ŚLADU!

W młodości dużo chorowałem, brałem antybiotyki bez żadnej ochrony w postaci bakterii kwasu mlekowego - lekarz nigdy nie wspominał, aby były konieczne!!!

Mój system immunologiczny był osłabiony, nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki w wieku 17 lat nie zachorowałem. Dopiero po dwóch miesiącach lekarzom udało się znaleźć przyczynę moich dolegliwości, jakimi były straszne nudności, biegunka, wymioty.

Okazało się, że to LAMBLIOZA. Dostałem oczywiście antybiotyki, po których na chwilę poczułem się troszkę lepiej, lecz przy kontrolnym badaniu okazało się, że wciąż mam LAMBLIE!

I tak przez kolejnych pięć lat leczyłem się antybiotykami, po których czułem się coraz gorzej. W końcu zacząłem szukać w Internecie przyczyny, dlaczego to wszystko tak długo trwa, a ja nie mogę sobie z tym poradzić?

Wtedy znalazłem strony internetowe, z których dowiedziałem się, że kuracje antybiotykowe mogą doprowadzić do grzybicy, a to z kolei do silnego osłabienia organizmu. Każdy z nas pije wodę albo je pokarmy, w których mogą znajdować się jaja lamblii, ale przecież nie każdy jest chory. Po kuracji kilkoma preparatami, m.in. PARAPROTEX, AC-ZYMES, CHELATED ZINC, C-1000, po lambliach nie ma śladu. Czuję się znacznie lepiej, wróciła mi chęć do życia i skończyły się nudności, które dokuczały mi ponad 5 lat. Teraz pozostało mi tylko kontynuowanie kuracji w celu uzyskania prawidłowej homeostazy i mikroflory w jelitach, ponieważ z grzybicą walczy się długo.

Paweł, lat 23

 


JAK PRZEKROCZYĆ GÓRNĄ GRANICĘ?

Pacjentkę - lat 49, z racji wykonywanego zawodu, zaszczepiono w Poradni Medycyny Pracy przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby (WZW) typu B trzema dawkami Euvax według następującego schematu: pierwszą i drugą dawkę otrzymała w listopadzie i grudniu 2001 r., natomiast trzecią w maju 2002 r. W kwietniu 2005 r. z powodu niskiego poziomu przeciwciał lekarz zakładowy zadecydował o doszczepieniu pacjentki czwartą dawką, informując jednocześnie o małym prawdopodobieństwie nabycia odporności. W tym czasie, z powodu przewlekłej choroby przewodu pokarmowego, pacjentka była w trakcie kuracji następującymi preparatami: POLINESIAN NONI JUICE, COENZYME Q10 i VIRAGO. Wykonane po 10 tygodniach kontrolne badanie poziomu przeciwciał przeciwko WZW typu B wykazało, że dzięki zastosowanej suplementacji została wytworzona odporność, a poziom przeciwciał przekraczał górną oznaczalną granicę.

lek. med. Joanna Kaczanowska

 


 

NIESPOTYKANA RZECZ...

Jestem pisarzem, pracuję jako publicysta i często zdarza mi się pracować do późnych godzin nocnych. Ostatnio przytrafiła mi się niespotykana rzecz. Otóż, późnym wieczorem wypiłem szklankę wody z rozpuszczonymi 10 kroplami preparatu OXYMAX i rozpocząłem pisanie. Ku mojemu zdziwieniu, nagle stałem się nadzwyczaj kreatywny, a wena pisarska jeszcze długo nie opuszczała mnie tej nocy. To było coś niesamowitego, bo zazwyczaj o tej porze często walczyłem ze zmęczeniem i "klejącymi się" oczyma. Ale najbardziej zaskoczyło mnie to, że wpół do trzeciej, kiedy moja żona kazała mi położyć się spać, wciąż byłem rześki i gotowy do dalszej pracy.

B. A. (Budapeszt)

 

POZYTYWNE ZMIANY

Zostałem członkiem CaliVita® International 3 tygodnie temu. Już pierwszego dnia mojego członkostwa, zacząłem przyjmować preparat OXYMAX. Wziąłem niewielką porcję preparatu - 3 razy dziennie po 5 kropli, rozpuszczonych w szklance wody. Po 3 dniach zauważyłem pierwsze pozytywne działanie tego produktu. Jestem bardziej energiczny, z rannym wstawaniem nie mam już problemów, a wieczorem łatwiej zasypiam.

Moja praca wiąże się z dużą odpowiedzialnością, a co za tym idzie - ze stresem. Odkąd spróbowałem OXYMAX, czuję się o wiele bardziej odprężony psychicznie. Kiedy poczułem się również silniejszy fizycznie, postanowiłem ponownie uprawiać jogę.

Zmieniłem także moją dietę. Wcześniej jadłem bardzo dużo i stale byłem głodny. W ciągu ostatnich 3 tygodni mój nienasycony apetyt ustabilizował się, a moja masa ciała zaczęła spadać. Czuję, że w moim życiu nareszcie zachodzą pozytywne zmiany.

A. T. (Szeged)

 


 

Moje doświadczenia z produktami CaliVita

Jestem okularnicą. Zaczęło się od wady -1,5 dioptrii w siódmej klasie szkoły podstawowej. Z czasem doszłam do -11,0 dioptrii. Miałam do wyboru: mocniejsze, grubsze i cięższe szkła albo ćwiczenia wzroku według autorskiego programu Litwinowa. Wybrałam ćwiczenia. Wada zmniejszyła się do -5,5 dioptrii, ale ciągle miałam problemy z tzw. wtrętami ciała szklistego. Są to początkowo latające przed oczyma czarne nitki, pajączki, które zbijają się później w grudki utrudniające czytanie, a nawet normalne widzenie.

1 Jakiś czas temu, na spotkanie dla mojej grupy w Krakowie, przyjechali wspaniali wykładowcy z Łodzi: dr Krystyna Cybart i dr Adam Cybart. Pani doktor mówiła o podobnych problemach z oczami, których doświadczyła osobiście - i które skończyły się po zażywaniu luteiny . Oczywiście od razu na drugi dzień zakupiłam preparat Lutein i zaczęłam zażywać regularnie jedną kaosułkę dziennie. Nie myślałam, że poprawa mojego wzroku może być tak szybka, tym bardziej mnie więc zaskczyła, ale i ucieszyła. Poleciłam więc luteinę mojej nimal niwidomej przyjaciółce. Cierpi ona na zespół okulistyczno -neurologiczny Stargarta (nie przeszkadza jej to w byciu dystrybutorem CF!). Widziała jedynie szare kolory z poświatą. Ale już po zażyciu półtora opakowania preparatu Lutein zaczęławidzieć żywe kolory. Również polepszyło się jej widzenie o zmierzchu i akomodacja oczu.

Przegląd literatury na temat suplementów żywieniowych wspomagających jakość widzenia przynosi interesujące wiadomości. Co roku odkrywa się w przyrodzie coraz więcej substancji o właściwościach przeciwutleniających. Są to tzw. "żywe pokarmy" - związki fitochemiczne. Należą do nich również luteina i zeaksantyna, zaliczane do rodziny karotenoidów. Są to również podstawowe barwniki znajdujące się w centralnej części siatkówki, które pomagają w filtracji szkodliwego dla oczu światła. Luteina działa w oku jak żółty filtr świetlny. Jej mikroskopijne ilości gromadzą się w części środkowej oka w tzw. plamce żółtej i w soczewce. Zmiany chorobowe w obrębie żółtej plamki mogą prowadzić do postępującej utraty centralnego widzenia kolorów, do pogłębiających się problemów z czytaniem oraz rozpoznawaniem twarzy. Badania wykazały, że dzienna dawka luteiny - w ilości 6 mg - może zredukować występowanie uszkodzeń siatkówki aż o około 43%. Jako bardzo silny antyoksydant, luteina chroni też siatkówkę przed działaniem wolnych rodników. Musimy pamiętać, że substancji tej nie potrafimy sami wyprodukować, dlatego tak ważne jest dostarczanie jej w diecie.

Naturalnym źródłem luteiny jest szpinak, sałata, pietruszka, brokuły, seler i kapusta włoska. Jeżeli spożycie tych produktów jest niedostateczne, to koniecznie powinniśmy naszą dietę suplementować luteiną. Szczególnie powinny o to zadbać osoby, u których występuje zwiększone ryzyko degeneracji plamki żółtej, czyli: palacze, kobiety po menopauzie oraz ludzie z jasnym kolorem oczu i ci, którzy narażeni są na długotrwałe działanie promieni słonecznych i UV.

Według starożytnej medycyny chińskiej, kondycja oczu jest ściśle związana z funkcjonowaniem niektórych narządów wewnętrznych, m.in. wątroby. Taoistyczne ćwiczenia oczu nie tylko je wzmacniają, ale też zapobiegają schorzeniom takim jak zaćma, astygmatyzm, krótkowzroczność, jaskra, a nawet mogą pomóc przy problemach z wątrobą. Nasuwa się więc wniosek - preparat Liver Aid, wspomagający wątrobę, może być pomocny przy problemach z oczami, których funkcjonowanie wiąże się tak ściśle właśnie ze stanem wątroby. Natomiast wtręty ciała szklistego oka związane są z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu moczowego. W tym przypadku dobrze wspomóc się czosnkiem z pietruszką (Garlic Caps with Extra Parsley). Najbardziej jednak niszczący wpływ na nasze oczy ma wszechobecny stres. Niech więc w naszym domu zawsze będą składniki mineralne (Power Mins) oraz preparat Stress Management B-Complex.

Tak więc "okularniku" - używaj swojej siły i wiedzy. Czas najwyższy, abyś zaczął to robić. Nie musisz nosić coraz mocniejszych szkieł. Suplementuj dietę luteiną, oczyść swoją wątrobę i nerki, ćwicz, a szybko dostrzeżesz pozytywne rezultaty.

mgr biologii Liliana Jacek

1

 

Naprawdę warto!

1Kiedy trzy lata temu zauważyłam u siebie "huśtawkę nastrojów", wiedziałam, że zbliża się TO ...! Postanowiłam sobie pomóc! Już wcześniej, przy różnych okazjach, spotykałam się z preparatami CVI, ale nie ukrywam - podchodziłam do nich dość sceptycznie. Zaopatrzyłam się przede wszystkim w Menopausal Formula, Pro Selenium, Super Coenzyme Q10 Plus.
Uzbrojona w cierpliwość i pełna nadziei czekałam, wiedziałam bowiem, że rezultaty nie przyjdą z dnia na dzień. Menopausal Formula to preparat o wyjątkowym składzie, który zaspokaja wszystkie potrzeby organizmu kobiety. Są tam m.in. witaminy z grupy A, B, C, D, E, wzbogacone składnikami mineralnymi (prawie cała tablica Mendelejewa), a także roślinami leczniczymi, takimi jak: żeń-szeń czy korzeń lukrecji.
Bogactwo tego produktu w krótkim czasie wyeliminowało moje dotychczasowe kłopoty, a selen okazał się niezwykle skuteczny w łagodzeniu tzw. "uderzeń gorąca". Z kolei Super Coenzyme Q10 Plus uspokoił "dygotanie serca". Teraz czuję się fantastycznie! I nawet jesienna szaruga nie jest w stanie popsuć mojego dobrego nastroju. Menopauza nie jest chorobą, więc nie zawsze potrzebne są silne farmaceutyki. Jej nieprzyjemne objawy można łagodzić stosując suplementy CaliVity, takie właśnie jak Menopausal Formula.
A korzyści to nie tylko dobry nastrój, witalność, ale także... zatrzymanie procesu starzenia. To dobra cera, gęste włosy, wspaniała sylwetka i przyjazna postawa wobec ludzi.
Naprawdę warto zażywać Menopausal Formula!

Jadwiga B. z Zielonej Góry

1


 

Culevit - kontra nowotwór

 

1W czerwcu 2002 roku u 92 – letniego mężczyzny rozpoznano raka pęcherza moczowego, naciekającego prawy moczowód. W prawej nerce powstało wodonercze, wywołane utrudnieniem odpływu moczu poprzez naciekający nowotwór. Z powodu zaawansowanego wieku pacjenta, nie zdecydowano się na operacje radykalną, tzn.. usunięcia prawej nerki, prawego moczowodu i części pęcherza. 12 czerwca 2002 roku wykonano natomiast częściowe usunięcie zmiany nowotworowej i zaproponowano leczenie chemioterapią, na które pacjent nie wyraził zgody.

W tej sytuacji, zaraz po wypisaniu pacjenta ze szpitala, podjęto intensywną kurację Culevitem ( od 6.00 do 22.00 – 1 tabletkę co 1 godzinę, o godz. 22.00 ostatnia dawka – 2 tabletki, w czasie przerwy nocnej – po każdym obudzeniu się – 2 tabletki jednorazowo ). Poza tym pacjent otrzymywał; Coenzym Q10, witaminę C Plus – 3 razy dziennie 1 tabletkę, jedną kapsułkę Triple Potency Lecithin oraz 1 tabletkę Vital O. Co miesiąc wykonywano badanie USG układu moczowego oraz badanie moczu. Pacjent w czasie kuracji nie miał żadnych dolegliwości. W sierpniu 2002 roku badanie USG wykazało brak obecności nowotworu w pęcherzu oraz ustąpienie zastoju w nerce – cofnięcie się wodonercza. Ponowne badanie USG w listopadzie 2002 r. potwierdziło brak zmian chorobowych. Przedstawiony przypadek jest wyjątkowy, ponieważ pacjent nie otrzymywał żadnego leczenia konwencjonalnego, ze względu na swój wiek i odmowę leczenia chemioterapią. W tej sytuacji wyleczenie można przypisać zastosowanej terapii Culevitem i pozostałym produktom Cali Vita.

Oszczędziło to choremu wielu cierpień i pozwoliło na prowadzenie normalnego trybu życia. Ze względu na specyfikę opisanego nowotworu, który cechuje się zdolnością do nawrotów, pacjent przyjmuje obecnie Culevit 3 razy dziennie 2 tabletki między posiłkami a pozostałe preparaty jak poprzednio.

Dr n. med. Elżbieta Wolska – Warszawa

Culevit - jak to udowadniają przeprowadzone badania kliniczne - wspaniale wzmaga efekty przeciwnowotworowe klasycznych środków terapeutycznych, zapobiega przerzutom nowotworów, chroni zdrowe komórki przed szkodliwymi skutkami chemio i radioterapii oraz podnosi jakość życia w zaawansowanych stadiach choroby. Innymi słowy, Culevit to dodatkowa szansa na przeżycie. . Fragment artykułu -

Dr Vári Kákas Enikö

1

 


Warto spróbować

     Moja choroba rozpoczęła się w styczniu 2003 r. bezgłosem i potwornym bólem w okolicy krtani. Ze względu na brak poprawy po klasycznym leczeniu, lekarz rodzinny skierował mnie na podstawowe badania. Wysokie wartości OB świadczyły o toczącym się w moim organizmie procesie zapalnym. Rozpoczęłam więc męczącą diagnostykę i wędrówkę po kolejnych gabinetach lekarskich. W końcu badanie USG tarczycy wykazało guzy w obu płatach, a endokrynolog postawił rozpoznanie: podostre zapalenie tarczycy. Włączono leczenie Encortonem. Myślałam, że nareszcie skończą się moje problemy.

Niestety, dolegliwości nie ustępowały tak szybko, jakbym sobie tego życzyła. Z każdym dniem czułam się coraz gorzej, bo do poprzednich objawów dołączyły się jeszcze te związane z działaniem ubocznym sterydów: obrzęki, wzmożona potliwość, kurcze łydek. W końcu sama zdecydowałam się na odstawienie leków. Nie wiedziałam jednak, co ze sobą zrobić i gdzie szukać pomocy. Wtedy Ela - moja koleżanka z pracy - zaprosiła mnie na wykład na temat diety zgodnej z grupą krwi, organizowany przez CaliVita® International. Powiedziała: przyjdź, nic przecież nie tracisz.

Po konsultacji z lekarzem postanowiłam wypróbować teorię dr Petera Dr Adamo w praktyce. Zaczęłam też przyjmować następujące suplementy:

Nie miałam pojęcia, że tak szybko odczuję poprawę. Nie jest to tylko subiektywne odczucie. Mam na to potwierdzenie również w badaniach: moje obecne OB wynosi już tylko 21, a w USG tarczycy zmniejszyła się wielkość guzów. Cieszę się, że w tak prosty i naturalny sposób znalazłam rozwiązanie swoich problemów zdrowotnych. Już wiem, że muszę postawić na profilaktykę, ponieważ nie chcę znowu przeżywać tego wszystkiego od początku.

Dorota Domżała

 


Dziadek z "wodą" w płucach ...

Zadzwonił do mnie znajomy. Prosił mnie o pomoc w ratowaniu swojego dziadka.

W Wigilię Bożego Narodzenia przy składaniu życzeń miał łzy w oczach, kiedy mówił do wnuka Krzysztofa: „ostatni raz składamy sobie życzenia...". Kochający wnuczek postanowił zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by dziadkowe zdrowie poprawić i w następną Wigilię znów składać sobie życzenia. Dziadek już cztery razy miał w ostatnich miesiącach ściągane ok. 1,5 litra płynu z płuc. Lekarze rozkładają ręce w geście bezradności, nie znajdując przyczyny i sugerując, że z uwagi na wiek nie należy mieć większych nadziei.

….. Pan Krzysztof, przez starostę i lekarza z rady powiatu, załatwił, poza kolejnością, badanie tomografii komputerowej w szpitalu w Szczecinie. Zawiózł tam dziadka we wtorek. Lekarze, natychmiast po wstępnym badaniu stwierdzili odmę i zakazali mu podróży powrotnej do Kamienia Pomorskiego. …..Pan K. wrócił do domu sam. … „Dziadek w szpitalu dostał udaru! Ma niedowład jednej strony". Natychmiast spytałem: „... czy podawano mu leki rozrzedzające krew?". Odpowiedź brzmiała: „Nie !!! Zapomniano mu podać takie leki !!!

Przy przyjmowaniu do szpitala nie spytano nawet o to, a przecież praktycznie każdy w takim wieku bierze takie leki, bo ma miażdżycę i zwężenie naczyń, hamujące przepływ krwi z tlenem!" .
Jeszcze tego samego dnia, po konsultacji z lekarzami Cali Vita, pojechaliśmy po tlen stabilizowany w kroplach – OxyMax. Następnego dnia członek rodziny zawiózł dziadkowi do szpitala preparat OxyMax rozpuszczony w butelce wody. Kolejnego dnia, dziadek zaczął otrzymywać Polinesian Noni Liquid, Super CoQ10 Plus, Spirulinę Max, Triple Potency Lecithin, Liver Aid i Vital 0.

Po 10 dniach lekarze stwierdzili, że ... „ stał się cud". Dziadkowi nie tylko cofnął się udar, ale i przestała pojawiać się "woda" w płucach! Dziadek wrócił do domu. Byłem u Niego na przyjęciu, popijając zieloną herbatkę i jedząc ciasto z orkiszu.

Stefan Oleszczuk